poniedziałek, 8 czerwca 2009

Radość z bycia dzieckiem...

Gdzie i kiedy nie wyjdę to moknę, bo parasol zawsze nie tam gdzie ja, czyli w domu. Czarkowi za to nic nie przeszkadza, nawet aura na dworze, a deszcz zdaniem pierworodnego nie pada na niego, bo "on ma przecież czapeczkę..."
W poprzedni weekend z okazji Dnia Dziecka organizowanych było wiele pikników i festynów. Zdecydowałam się pojechać z Czarkiem na Zamek Królewski do Arkad Kubickiego. Przy okazji przeszliśmy się Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem, tzn. ja się przeszłam, bo Czaro wygodnicki zasiadał w swojej czterokołowej gablocie. Gdy zaś znaleźliśmy się w pobliżu pomniku Kopernika, Czarek westchnął po czym ze wzruszeniem powiedział " Mamo, jak tu jest pięknie..." Prawdę mówiąc zaskoczył mnie tym wyznaniem, bo nie sądziłam, że on na architekturę taki uwrażliwiony...
Na Zamku Królewskim atrakcji dla dzieci było bez liku. Czaruś m.in. malował jakiegoś glinianego robota, poznawał prawa fizyki - oczywiście na swój sposób:-), prowadził prace wykopaliskowe - szukał w piaskownicy kości i próbował złożyć szkielet jakiegoś dinozaura, budował nie wiadomo co z klocków, oglądał bajeczki, występy taneczne... Ogółem był w swoim żywiole. Bo poznawać, odkrywać i jeździć w różne ciekawe miejsca to on uwielbia:-)


Kit: "School Days" by Sara - Sweet Blossom Designs
http://sweetblossomdesigns.blogspot.com/

and "Bollywood" by Stacey - Stacey’s Scraps
http://sjtowers.blogspot.com



Kits: "Sweet Dreams" by Vicki - A work in progress
http://vicki20.blogspot.com/



Kit: "Comfort" by Stacey - Stacey’s Scraps
http://sjtowers.blogspot.com


Kilka dni potem był czas na rodzinny wypad na basen, z tatusiem oczywiście:-). Nie będę pisać o tym, że Czarkowi się podobało, bo to akurat jest oczywiste:-). Najbardziej podobała mu się jednak zjeżdżalnia ze słonikiem i skoki do wody. Raz nawet zjechał z tatusiem z wielkiej zjeżdżalni - więcej nie - mówił, że "tam w rurze było ciemno i bałem się troszkę". Najbardziej zaskoczył mnie jednak fakt, że Czaro świetnie unosi się na wodzie potrafi popłynąć tam gdzie chce - wszystko to oczywiście z pływakami :-), ale ja jestem dumna z postępów jakie zrobił od ostatniej wizyty na basenie :-)


Kit: "Bohemia" by Sara - Sweet Blossom Designs
http://sweetblossomdesigns.blogspot.com/

7 komentarzy:

  1. Czaruś się wszystkiego nauczy w swoim czasie. Dobrze, że są postępy, a i widzę, że ładnie rośnie^^
    orzech

    OdpowiedzUsuń
  2. NO to dzień dziecka spedzony super u nas nie było prawie rzadnych atrakcji dlatego zabraliśy malucha na zamknięty plac zabaw No ale widze że i wy wybraliście sie na basen heheh nasz Filip też potrafi utrzymac sie tylko z pływakami na rączkach oh ale mamy zdolne dzieciaczki Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. no widzisz
    taki mlody a juz wie co dobre

    rosnie nam naprawde fajne mlode pokolenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak frekfencja z roku na rok rosnie i oby tak bylo dalej bo juz za rok wybory na prezydenta

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle coś nowego odkrywacie, pozazdrościć tylko :-) Musieliście świetnie się bawić. Dzień Dziecka był na pewno niezapomnianym przeżyciem. Widać, że Czaruś w wodzie czuje się jak ryba, gratulujemy postępów. Pozdrawiamy :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że organizowane są takie festyny tylko szkoda, że nie częściej, dla Dzieci to naprawdę frajda poznac cos nowego itd.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie,że możecie "gdzieś" wyjść i zobaczyć wiele ciekawych rzeczy- u nas na wsi ;) to nie za bardzo z atrakcjami.
    To nic, najważnejsze,że wycieczka się Wam udała.
    Pozdrawiamy serdecznie i zyczymy udanego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń