Na wstępie witam wszystkich w Nowym Roku! i oczywiście życzę Wam spełnienia marzeń wszelakich!!! Nadrabiając zaległości -znowu- napiszę co u nas słychać. A musicie wiedzieć, że od strony technicznej pisanie idzie ciężko. Czaro musiał w swoim mniemaniu sprawdzić, co też pod spacją w laptopie się znajduje, a że jego sprawność manualna pozostawia wiele do życzenia, owy klawisz buntując się działa jak chce.
Tak więc chronologicznie:
18 listopada u Czarka w przedszkolu miało miejce uroczyste pasowanie maluchów na przedszkolaków:-) Czaruś dzielnie wystepował, śpiewał i mówił wierszyki. Bardzo był z siebie zadowolony a jego wyczyny oglądałam razem z mężykiem i moją mamą, czyli babcią Jolcią:-).
(Czaruś: pierwszy chłopiec od lewej.)
Po pasowaniu w sali czekał na dzieci mały poczęstunek z którego najlepsze okazały się lizaki:-). Na pamiątkę uroczystości każde z dzieci dostało misia.
16 grudnia w przedszkolu grupa Czarusia zaprezentowała świąteczny program artystyczny. Wiadomo: piosenki, kolędy, wierszyki i pląsy. Ile radości sprawia rodzicom oglądanie przedstawień z udziałem własnego dziecka wiedzą Ci, którzy tego doświadczyli. Innymi słowy: radość, wzruszenie i duma z pociechy:).
(Czaruś: na środku w krawacie)
Po zakończeniu występów, w sali grupy Pani nauczycielka odczytała dzieciom list od św. Mikołaja. Dzieci miały wykonać wspólnie z rodzicami kartkę świąteczną, co tez uczyniliśmy :-).
Były też słodkości do przegryzienia i oczywiście prezent od św. Mikołaja-gra edukacyjna.Ostatnie trzy dni przed świętami B.N. byłam na zwolnieniu lekarskim- przeziębienie. Czarek też przez dwa dni gorączkował, więc do przedszkola nie poszedł i nie spotkał się z Mikołajem osobiście....trudno się mówi. Zresztą do przedszkola poszedł dopiero dzisiaj, bo ja dni między świętami a sylwestrem miałam wolne więc spędzaliśmy ten czas razem:-). Niedawno Czaro pierwszy raz poszedł do fryzjera. Miał juz na tyle długie włosy, że suszenie ich po kąpieli robiło się męczące. Strzyżenie maszynką w moim wykonaniu było wykluczone. Nie chciałam, żeby Czaro miał aż tak krótkie włosy. Na szczęście Czaruś dzielnie zniósł swój debiut w salonie fryzjerskim. Potem długo w domu patrzył w lustro i się podziwiał-wygląda zupełnie innaczej :-).
Święta Bożego Narodzenia spędzaliśmy jak co roku - Wigilia z moimi rodzicami i siostrą u dziadków a na resztę Świąt pojechaliśmy z mężykiem i Czaro do teściów. Św. Mikołaj obdarował Czarka: toną słodyczy, strażą pożarną: małą i wielką, zestawem torów i mostów dla pociągów z serii Tomek i przyjaciele oraz wymarzonym przez pierworodnego Hangarem Tomka o którym to pisał św.Mikołajowi w liście:-).
Jeśli chodzi o moją pracę to na nudę i brak zajęć nie mogę narzekać. Monotonia to coś, czego nie mam nawet szansy doświadczyć:-). Na atmosferę w pracy nie narzekam. Właściwie to na nic nie mogę narzekać:-) Dobrze mi się pracuje i dobrze zarabia, choć czasem to prawdziwe wariatkowo:-).
Jeszcze raz wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Wreszcie jesteście! Widzę, że wiele się u Was działo podczas kolejnej nieobecności :-) Oj, w myślach prześwituje mi wspomnienie z moich występów w przedszkolu, aż tak dawno to nie było, dziesięć lat temu... To naprawdę niezwykłe uczucie dla takiego malucha, a dla rodziców ogromna duma, niewątpliwie. Mikołaj się spisał na medal! Pozdrawiamy serdecznie!
OdpowiedzUsuńDuzo sie u Was dzialo, ale tez dlugo was nie bylo:) W nowej fryzurze Czarus na pewno wyglada slicznie. A wystepy w przedszkolu sa niezla frajda :) Pozdrawiamy :*
OdpowiedzUsuńSama pamiętam jak to w zerówce organozowane były różne wystepy np. a Okazji Dnia mamy czy Babci... A już za parę latek będę oglądać recytującą wierszyki córcię... I tak jak Ty będę pękać z dumy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie:)
OdpowiedzUsuńO rany ale on się zmienił. Śliczny z niego przedszkolak.
OdpowiedzUsuńpozdrawiamy
Edyta mama M@M
Gdzie się podziewacie?:)
OdpowiedzUsuńno hejjj,mamy dzieci w podobnym wieku:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,Marta
zapraszamy!
www.misiak-mercia.bloog.pl