Nareszcie się doczekałam! I nie chodzi mi tu bynajmniej o kalendarzową zmianę pory roku, choc ta również cieszy. Otóż mój kochany pierworodny nauczył się załatwiać swoje potrzeby na nocnik! Oj długo to trwało... Choć sadzany był od dawna, to tak naprawdę moim sukcesem było, że trafiłam w dobry moment i coś tam się w tym nocniku pojawiło. Cezary cieszył się, gdy załatwił się na nocnik, ale nie miał zamiaru wołać, że odczuwa taką potrzebę. Postanowiłam, że rezygnuję w domu z pieluch i trudno, niech robi w majtki, może dzięki temu się nauczy. Oglądaliśmy zdjęcia Czarusia gdy był mały i tłumaczyłam, że pieluszki są dla małych dzidziusiów, a on jest już chłopczyk i nie potrzebuje pampersów tylko majteczki. Po tygodniu takiego eksperymentu byłam przekonana, że wyjdę z siebie i stanę obok. Pierworodny zaakceptował brak pieluch, robił w majtki a potem zdejmował ubranka z siebie i radośnie wołał "umyć!". Ja myślałam, że to jakiś większy dyskomfort dla niego będzie, ale jak widać nie doceniłam zdolności przystosowawczych mojego syna do nowych warunków. Drugi tydzień nie przyniósł żadnych zmian, poza przeniesieniem środków finansowych przeznaczonych na zakup pieluch na rzecz proszku do prania. Nie poddając się, czekałam dalej cierpliwie na jakiekolwiek efekty, tym bardziej, że jak jeździmy opiekować się młodszą dziewczynką, to Czaro ma pieluchę, więc ma prawo wszysto mu się mieszać. W połowie trzeciego tygodnia nauki samodzielnego załatwiania potrzeb na nocnik doczekałam się efektów. Co prawda Czaro nie uważa za konieczne informować mamę, że chce siusiu albo kupkę. On po prostu zdejmuje spodnie, majtki, siada na nocnik, robi swoje, po czym schodzi z nocnika i nie zakładając majtek z powrotem idzie się bawić. Jak na razie trzeba pierworodnego podcierać, pomagać zakładać spodnie i przebierać, gdy przydarzy się wpadka, ale najważniejsze, że Czaro zrobił wielki krok do przodu, by stać się dużym chłopczykiem. Ze względu na obecną pogodę, na spacery Czaro ma zakładaną pieluchę. Na noc również, choć dość często się zdarza, że po nocy jest sucha.
Zmieniając temat, Czaro coraz lepiej mówi, pojawia się coraz wiecej nowych słów, ładnie odmienia wyrazy, rzadko jednak buduje zdania, choćby te dwuwyrazowe.
Obecnie pierworodny jest etapie rozwoju, który najlepiej charakteryzują zdania: "Ja sam", "Ja Ci pomogę", "To musi być właśnie tu" czy też "To się robi właśnie tak".
Poza tym Czaruś lubi spędzać czas na: zabawie pociągami, krówkami, klockami (lubi układać je kolorystycznie), układaniu puzzli, domina, zabawie z grami planszowymi typu lotto czy memo dla dzieci, lepieniu z plasteliny, malowaniu farbami- najlepiej palcami, kolorowaniu flamastrami, słuchaniu czytanych bajeczek i ogladaniu obrazków, pomaganiu w kuchni - szczególnie lubi myć warzywa, ogladaniu bajek - obecnie ulubiona to "Pani Pajączkowa i jej wesoła gromadka".

................Zmieniając temat, Czaro coraz lepiej mówi, pojawia się coraz wiecej nowych słów, ładnie odmienia wyrazy, rzadko jednak buduje zdania, choćby te dwuwyrazowe.
Obecnie pierworodny jest etapie rozwoju, który najlepiej charakteryzują zdania: "Ja sam", "Ja Ci pomogę", "To musi być właśnie tu" czy też "To się robi właśnie tak".
Poza tym Czaruś lubi spędzać czas na: zabawie pociągami, krówkami, klockami (lubi układać je kolorystycznie), układaniu puzzli, domina, zabawie z grami planszowymi typu lotto czy memo dla dzieci, lepieniu z plasteliny, malowaniu farbami- najlepiej palcami, kolorowaniu flamastrami, słuchaniu czytanych bajeczek i ogladaniu obrazków, pomaganiu w kuchni - szczególnie lubi myć warzywa, ogladaniu bajek - obecnie ulubiona to "Pani Pajączkowa i jej wesoła gromadka".

Złapane:
M: Dalam Ci pokrywki od słoika. Gdzie one są?
Cz: Daleko...
................

(Materiały do scrapów:"Spring Zest" by Vicki Parker and Sara for Scrap N'Art)