piątek, 9 listopada 2007

Dzisiaj mieliśmy wyjechać na wieś do teściów...,ale nie pojechaliśmy. Dlaczego? Ano dlatego, że mężuś późno wrócił z pracy i nie było sensu, abyśmy z Czarusiem po nocy jechali 230km. Kiedyś już zdarzyło nam się taki wyjazd zaliczyć późnym wieczorkiem i nie był to trafny wybór. Czaruś oczywiście zasypia w samochodzie, śpi prawie całą drogę a gdy dojeżdżamy budzi się , jest marudny, rozdrażniony nowym miejscem, widowiem osób które chcą go ogladać i nie może z nadmiaru bodźców ponownie zasnąć. Usypianie trwa ponad godzinę i nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że to nie jest dobre rozwiązanie. Męczące dla Czarusia i dla nnas oczywiście też.Tak więc zaniechaliśmy późno wieczornych wyjazdów i teraz po godzinie 16stej do teściów nie wyjeżdżamy. Postanowione.Kropka.A propo teściów to nie przeszkadza mi, że mieszkają tak daleko:-), choć jeździmy do nich bardzo często (2-3 weekendy w miesiącu) a i podróże bywają nieraz uciążliwe. Niedługo pewnie ta sytuacja się zmieni i będe ich widywać codziennie, ale o tym napisze innym razem. Ehhh... Jedziemy jutro rano.


Czaruś latem u dziadków na wsi