Czaruś stał się posiadaczem dwóch nowych ząbków:-) Wybiła się dolna i górna lewa trójeczka. Na szczęście tak jak przy innych ząbkach (z wyjątkiem górnych jedynek) obyło sie bez bólu, płaczu itp. W sumie to tylko wszystko gryzł:-)
Wczoraj u nas cały dzień lało, wiało i sypało śniegiem, więc siedzieliśmy w domku. Dzisiaj dla odmiany pogodnie, choć wietrznie i mroźno, więc wybraliśmy się nad jeziorko pokarmić kaczuszki. W tej kwesti co prawda Czaro ze mną nie współpracuje:-). Zamiast rzucać kaczkom kawałki bułeczki, które mu daje, to pierworodny woli nakarmić nimi swój brzuszek. W domu z psami się dzieli a z kaczkami to już nie chce...No ale cóż, kto by w tym kraju chciał coś dzielić z kaczkami...
Wczoraj u nas cały dzień lało, wiało i sypało śniegiem, więc siedzieliśmy w domku. Dzisiaj dla odmiany pogodnie, choć wietrznie i mroźno, więc wybraliśmy się nad jeziorko pokarmić kaczuszki. W tej kwesti co prawda Czaro ze mną nie współpracuje:-). Zamiast rzucać kaczkom kawałki bułeczki, które mu daje, to pierworodny woli nakarmić nimi swój brzuszek. W domu z psami się dzieli a z kaczkami to już nie chce...No ale cóż, kto by w tym kraju chciał coś dzielić z kaczkami...





