A zaczęło się w nocy z soboty na niedzielę. Czarusia zmogła gorączka 38,5stopni- rzadnych innych objawów nie było. Dostał czopka, gorączka spadła i dalej spał jak suseł do rana. W niedzielę w ciągu dnia zdrowe dziecko, zaś na wieczór powtórka-gorączka, niespokojny sen i chrapanie...W poniedziałek to samo. We wtorek poszłam z Czarusiem do pediatry, żeby sie dowiedzieć co z jego zdrówkiem.(jego lekarka na zwolnieniu, więc trafiło na jakąś inną). Lekarka osłuchała, opukała -płucka, oskrzela, brzuszek, gardełko, nosek, uszka- wszystko w porządku. Pediatra proponowała, że może trzydniówka, ale powiedziałam, że synek już miał. No więc dostałam skierowanie na badanie moczu pierworodnego. Jeszcze tego samego dnia zaniosłam "siku" do badania i na dzisiaj ponownie z wynikami mieliśmy sie zjawić. Z wtorku na środę Czaruś już nie miał gorączki, ale dalej spał niespokojnie i pochrapuje coś. No więc dzisiaj pani doktor zobaczyła wyniki moczu- wszystko w porządku, znowu opukała, osłuchała itp.- równiez wszystko w porządku. Trochę pomyślała i kazała podawać: Eurespal 3x6ml, wit.C 2x10kropel, spray do noska i Tantum Verde 2x dziennie. Nie jestem lekarzem i nie wiem czym takowi sie kierują przepisując leki. Czy to jakiś niepisany obowiązek, że pacjent od lekarza musi wyjść z receptą? Rozumiem wit.C i ten spray do noska skoro Czaruś coś pochrapuje. Ale czy ten Eurespal naprawdę potrzebny? I po co komu Tantum Verde na niezaczerwienione nawet gardło? Ehhh...pewnie sie czepiam...Czaruś po kąpieli zasnął spokojnie, bez gorączki i jakichkolwiek objawów, a ja zadaje sobie pytanie czy jest zdrowy czy chory no i co ja mam z tym Eurespalem zrobić, podawać bo lekarka przepisała? Dziwne to wszystko jakieś......
Aha byliśmy też dzisiaj na kontroli u ortopedy. Czaruś ma lekko szpotawe nóżki, ale ortopeda powiedział, że już znacznie mniej niż jeszcze trzy miesiące temu (dostaje wit. D3), więc wygląda na to że przy nastepnej wizycie ( za 3 miec.)będzie już pozamiatane :-)Pozdrawiam blogowiczki!!!